5 października 2015

#278.

pudding z bułki z dżemem mirabelkowym, pomarańcza


Tęskniłam, a nie miałam siły aby wrócić. 
Po raz kolejny upadłam i wróciło do mnie to, z czym tak długo walczyłam. Teraz wracam, bo ten blog dawał mi siłę. Całe lato miałam wielkiego lenia, zjedzenie normalnego śniadania było wyzwaniem. Dlatego jestem znowu tutaj. Pewnie nie będę codziennie, ale będę. Chcę przywrócić życie w tym miejscu.
Cześć :)

8 komentarzy:

  1. Jak miło, że jesteś. Wspaniałe śniadanko. Będę Cię dopingować! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne kolory ma ta pomarańcza, dżem z mirabelki niesamowicie mnie intryguje i daję sobie rękę uciąć, że do tego puddingu był strzałem w dziesiątkę:)
    cześć ponownie, mam nadzieję, że szybko się pozbierasz:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam za Ciebie kciuki!!! Jak coś, to zawsze możesz do mnie napisać :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za Ciebie kochana :* Mam nadzieję, że będziesz tu częściej! Tęsknię <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki :)
    a pudding pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  6. Wracasz w wielkim stylu. Bardzo się cieszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło Cię widzieć :-).
    Śniadanie wygląda orzeźwiająco ;-).

    OdpowiedzUsuń