5 czerwca 2015

#277.

omlet z ricottą, truskawkami, nutellą


Jem wielki omlet na małym talerzu. Wstaję o godzinie 8, albo jeszcze później. Nie przejmuję się pracą. Ogarniam remont w pokoju. Jem truskawki i czereśnie z ogródka. Czyli pierwszy tydzień urlopu dobiega końca.
Aha, no i jeszcze odliczam....
... już nie mówię "Za rok i ... miesięcy" tylko "Za 11 miesiący i kilka dni".
 ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

12 komentarzy:

  1. Biedny omlecik wystaje za talerzyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda jakby latał ten omlet. ;)
    Odpoczywaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Omlety smarowane ricottą zyskują nowy, lepszy smak <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie zjadłabym to, co wystaje :D A nawet i całego omleta :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda omlecika, ale pewnie był pyszny!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam, sama lubię sobie podzielić omleta na kilka części i każdą jeść z czymś innym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to bym zjadła takiego giganta, aż by mi się uszy trzęsły ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kotek <3 Omlet pysznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyżby ślub ? Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam takie połączenie, bardzo apetycznie to wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pysznie wygląda, od razu się chce go schrupać *,*
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń