20 maja 2015

#276.

omlet biszkoptowy z serkiem waniliowym i pomarańczą


Ten tydzień też jest ciężki, ale staram się nie narzekać. Zrezygnowałam z dni wolnych, aby chora koleżanka nie musiała przychodzić do pracy. Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy to ja mogę być w takiej sytuacji. Dlatego staram się jak mogę aby pomóc. 

Nareszcie mamy piękną wiosnę. 
Cieszę się, bo być może już w czerwcu pójdę na dwutygodniowy urlop :D

8 komentarzy:

  1. Dwutygodniowy urlop brzmi nieźle:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty to się nieźle wymęczysz przy tej pracy. Wytrwałości i cierpliwości zyczę ;)
    A omlecik śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miło z Twojej strony, podziwiam Cię. :) Oby było więcej takich ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra koleżanka z Ciebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koleżanka z pewnością kiedyś się odwdzięczy! :) Omlet super, taki słoneczny, chociaż u mnie to od dwóch dni wiosny nie widać.. Chociaż i te deszczowe dni mają czasami swój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To bardzo miłe z Twojej strony :) Mam nadzieję, że kumpela się kiedyś odwdzięczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koleżanka, na pewno odwdzięczy się, za twoje dobre serduszko :)
    A śniadanko to pyszne masz. Omlet wygląda tak... Puszyście!

    OdpowiedzUsuń