17 grudnia 2014

#245.



Wstałam i zaczęłam piec. Lubię takie poranki.
Za tydzień święta. Nie wiem czy w tym roku się wyrobię z czasem... Weekend mam pracujący, a nawet w Wigilię pracuję do godziny 18. Jestem zła! Pewnie lepienie pierogów i pieczenie ciast zostawię sobie na noc któregoś dnia, bo w nocy też całkiem fajnie się piecze gdy innego wyjścia nie ma -,-

13 komentarzy:

  1. Pierniczków zdecydowanie za mało na talerzu :D
    Nam na szczęście udało się uniknąć pracy w Wigilię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale giganty te pierniczki! :D Wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie też w tym roku będzie ciężko z czasem ale masz rację jest i noc więc najwyżej jednej nie prześpimy haha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej, byłabym bardzo zła gdyby ktoś kazał mi pracować w wigilie do 18...ale jakoś będzie, piergi można zrobić wcześniej i zamrozić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję :( Ale jakoś się wyrobisz!

    OdpowiedzUsuń
  6. ale norobiłaś mi ochoty na koktajl!
    a ja też dziś i wczoraj od rana ciasteczka piekłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niefajnie, nawet moja mama pracuje w Wigilię krócej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, współczuje pracy we Wigilię!

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję pracy, ale uwierz, czasami, gdy coś wydaje się nam zapowiada do kitu, obraca się o 100 stopni i wychdzoi super ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Te pierniczki są tak idealne! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne pierniczki!
    Kiepsko z tą Wigilią, może uda Ci się zwolnić chociaż odrobinę szybciej?

    OdpowiedzUsuń