20 sierpnia 2014

#216 nieudany, ale smaczny.

omlet owsiany z jabłkiem, rodzynkami i kokosem (w środku) z domowym dżemem porzeczkowym i syropem klonowym


A tymczasem za oknem typowo jesienne słońce. 
Wstaję niewyspana z myślą zrobienia ciasta, ale jednak odkładam to na jutro, bo jutro dzień wolny, nareszcie!

Może uda mi się po tak długiej nieobecności znowu zadomowić w blogosferze.

11 komentarzy:

  1. Nie udany? On jest wspaniały! Taki delikatny i do tego z domowym dżemem! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieudany? Mi się podoba :D
    Cieszę się, że jesteś znów :*

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest nieudany omlet? Gdyby mi się tak "nie udawaławy"... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście, że się uda! z takim omletem to niezły początek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie bardzo udany < 3!

    OdpowiedzUsuń
  6. Vioooollllaaaa! <3 Cieszę się, że zawitałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Według mnie wcale nie jest nieudany.. bardzo kusząco się prezentuje! :D jabłka i rodzynki to duet idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. ale dlaczego nieudany? :)
    ja też mam nadzieję, że wrócisz na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń