27 maja 2014

#211 naleśniki z jabłkiem.

naleśniki z musem jabłkowym, śmietaną, masłem orzechowym i czekoladowym kremem


Jestem, ciągle jestem.
Nie wierzę, że ten czas tak szybko leci. Gdy idę rano do pracy to nie mam jak nawet zjeść porządnego śniadania, a gdy wracam to padam na łóżko i przesypiam dobre dwie godziny w ciągu dnia. Gdy natomiast idę na popołudnie to czas na śniadanie mam też nie zawsze. 
Cieszyłam się, że już niedługo będą truskawki i czereśnie w ogródku. Ale przyszła burza, i wszystko co cenne miałam to poniszczyło. Nie mam pojęcia czy coś będzie z truskawek, a czereśnie pospadały na ziemię.  A folia podziurawiona przez grad wielkość jajek. Takiej burzy jak była wczoraj to w życiu jeszcze nie widziałam ;O
A najgorsze jest to, że mam w domu porządny bałagan. Bo jak to możliwe, że są trzy łazienki i każda "nieczynna"? Złośliwość rzeczy martwych. 

8 komentarzy:

  1. Czekałam i czekałam na kolejny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe tak myślałam sobie wczoraj co u Ciebie słychać :D a tu proszę wpis dziś widzę :) Też obawiam się, że z moich czereśni w tym roku nic nie będzie ;/ Zapowiadają na dziś niewesołą pogodę. Twoje śniadanie bardzo smakowite :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już się bałam, że nie żyjesz :D Szkoda tej burzy i szkoda, że nie masz czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Narobiłaś mi ochoty na naleśniki. Nie jadłam ich już długo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie, że jesteś!
    naleśniki z jabłkami!?
    biorę!

    OdpowiedzUsuń
  6. No mam nadzieje , że jeszcze nie wszystko stracone ; /

    OdpowiedzUsuń
  7. genialnie <3 o kurczę, ale pogoda :(

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie też pogoda jest dziwna :) Naleśniki ♥

    OdpowiedzUsuń