4 lutego 2014

#166 grejpfrut.

kasza kukurydziana z grejpfrutem, bananem, masłem orzechowym, domowym kremem z daktyli, suszonymi kawałkami orzecha kokosowego i gorzką czekoladą Ritter


Rankiem dość długo zastanawiałam się, czy aby na pewno ten grejpfrut tutaj będzie okej, ale skoro go lubię, nawet bardzo, to czemu nie, wrzucam wszystko co tylko się da. A zjadłam zimne, bo nie lubię robić zdjęć gdy ktoś przebywa w kuchni, musiałam przenieść śniadanie do pokoju, z małymi trudnościami po drodze. Te małe kosteczki ritterki są śmieszne -,-

8 komentarzy:

  1. czemu śmieszne? ja je bardzo lubię :) a dodatki pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne są te małe Ritterki. Zawsze chciałam kupić, ale nie trafiłam na pasujące mi smaki...
    Śniadanko cudowne, taki mix pyszności.
    O problemach nie piszesz, ale dałaś sygnał, że są, a to znaczy, że trzeba je rozwiązać. Trzymam kciuki za to. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś się dzieje kochana ? Chcesz pogadać ? :< Do mnie zawsze możesz napisać .

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się dziś zgrałyśmy z czekoladką :D Miałam w śniadaniu tą samą :D Uwielbiam je :) Wczoraj widziałam u Ciebie zdjęcie na istagramie i tak sobie o niej przypomniałam :D. J do śniadania dorzuciłam pomarańczę a ty grejpfrut :D No no co za podobieństwa :) Nie dobrze, że jakieś problemy cię "dopadły" :( Jak coś to pisz może uda mi się pomóc :) Zawsze lepiej jest się komuś wygadać :D Tu masz nas wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też miałam dylemat przer tym, gdy pierwszy raz wrzuciłam grejfruta do serka wiejskiego. ale okazało się, że jest super we wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam to samo, że wolę robić jak nikogo nie ma :D
    ale ta kaszka musiała być pysznaa! :)

    OdpowiedzUsuń