29 stycznia 2014

#160 pudding.

pudding z chleba tostowego ziarnistego nadziany ricottą, malinami / czereśniami


 Ricotta u mnie w kuchni króluje drugi dzień z rzędu, a ogólnie po raz pierwszy kupiłam ją w niedzielę. Bardzo smaczna, i gdy tak smakuję i smakuję, to wydaje mi się, że smak i zapach lekko przypomina mi mascarpone, hmmm. Gorąca lepsza niż na zimno. Jedna kokilka z malinami, druga z czereśniami... to było najlepsze śniadanie od dłuższego czasu :D
A dzisiaj robię znowu faworki. Tylko, czy ja mam śmietanę.. (?). Boże, na pewno nie pójdę do sklepu w taką zawieję.

14 komentarzy:

  1. na gorąco mówisz? może tu jest haczyk, bo ja do ricotty jakoś przekonać się nie mogę :) a ja wybieram tę z czereśniami!

    OdpowiedzUsuń
  2. pycha , tak tez wygląda <3 !

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę Ci takiego śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny pomysł z nadzieniem go ricottą! uwielbiam ją :)
    faworków jednak jeszcze nie jadłam :p nie było okazji nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale dawno go nie jadłam! W dzisiejszej wersji musiał być obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ricotta przeplata się przez prawie wszystkie dzisiejsze śniadania :) ten pudding wygląda nieziemsko! porwałabym malinowy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę dwie porcje - czyli jedna dla mnie? :)
    Pyszne! Ta ricotta...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nadziany ricottą powiadasz ? Niebo ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Z faworkami na pewno dasz radę!
    A śniadanka zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z czereśniami....oo ty :) Zabieram od razu :):) hehe patrząc na to zdjęcie nabrałam ochoty na gorącą herbatę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ricottę <3 Zjadłabym taki pudding!

    OdpowiedzUsuń
  12. mmmm ale kusisz... ;) Jeszcze te maliny i wiśnie - ale za nimi tęsknie :(

    OdpowiedzUsuń