22 stycznia 2014

#154 z ryżem.

zapiekany ryż z jabłkiem ; mandarynka i kiwi


Zostało z wczorajszej kolacji, więc co się będzie marnować! :)
Mróz trzyma, wczoraj był mniejszy, a dzisiaj już nawet dziewięć na minusie. Ale i tak jest pięknie, uwielbiam zimę. I mam nadzieję, że mój chłopak będzie miał chociaż jeden dzień wolny w pracy, to byśmy jakoś tą zimę uczcili, ja chcę znowu na łyżwy! 

12 komentarzy:

  1. mmmm :)
    ale mi smaka robisz tą zapiekanką :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiwi! Czas najwyższy, żebym je kupiła, bo dobrych kilka miesięcy nie jadłam.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze, taki ryż "chodzi za mną" już od dłuższego czasu i zawsze gdzieś ginie :< muszę się w końcu zebrać w sobie i upiec :)

    zima chyba tak szybko nie odpuści, więc na pewno zdążycie jeszcze się nią nacieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda jak pyszny kawałek ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki ryż to smak dzieciństwa ! Ale ostatnio tyle się go nawpierniczałam - że dość :P
    Ja pojadę z tobą na łyżwy ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ryż z jabłuszkiem lubiłam TYLKO na mojej szkolnej stołówce, bo moja mama nie umie dobrego zrobić. Przypomniałaś mi ten smak <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznie się prezentuje. Wpadłabym na porcyjkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też wczoraj robiłam ryż z jabłkami, starczyło i na śniadanie, i na obiad, i na kolację ;p takie uroki studenckiego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmmm chętnie bym taki zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam! :)
    Jeszcze tej zimy na lodowisku nie byłam, muszę się wybrać koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. ryż z jabłkami. jedno z lepszych dań dzieciństwa <3

    OdpowiedzUsuń