31 grudnia 2013

#140 manna na Sylwestra.

kasza manna z karmelizowanym bananem, kremem pierniczkowym, gorzką czekoladą


Kiedy zabrałam się zajedzenie to manna już lekko wystygła, krem calutki się rozpuścił, a gorzka czekolada dodana w ostatniej chwili to była idealna myśl - przełamała słodycz bananów. :D
Aha, i mam nadzieję, że stwierdzenie "jaki Sylwester taki cały rok" odnosi się wyłącznie do nocy Sylwestrowej, bo z samego rana moja cierpliwość była wystawiona na próbę: cała choinka się przewróciła, ale na szczęście (!) tylko kilka bombek się pobiło. Nie wiem co było przyczyną, wtf!! Na początku myślałam, że szalona Pyza wbiegła do pokoju i narozrabiała, ale okazało się, że była na podwórku. ;x Ehh, czeka mnie więc dzisiaj ponowne ubieranie choinki, bo jakoś nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym już ją schować. *.*

W godzinach porannych ostatni dzień tego roku spędzam przy jedzeniu pysznego śniadania i zabijając czas grając w gierki na facebooku. Jem normalne śniadanie, bo już później będę musiała uważać na to co jem. W godzinach popołudniowych to już lekkie zamieszanie, będę ogarniała moje włosy i twarz haha. Pod wieczór będę gotowa, a cały wieczór i połowę nocy już w Nowym Roku spędzę na zabawie. Tak sobie myślę, że tęsknię na maxa za takim Sylwestrem jaki spędzałam ostatnio pięć lat temu (wieczór przed tv, z jakimś towarzyszem i pełnym stołem jedzenia). To czwarty mój  Sylwester gdy coś poważniejszego się dzieje. I jakoś nawet nie mam ochoty wcale iść się bawić, jestem dziwna. Tej nocy pewnie nie zobaczę fajerwerków, no cóż. Ale mam przynajmniej nadzieję, że się wybawię i z jedzeniem nie będzie ciężko.
A przy ogarnianiu umilam sobie czas przy muzyce z lat 80. Uwielbiam ją! 

Życzę Wam udanego Sylwestra!
Oraz Szczęśliwego Nowego Roku, aby czternasty był lepszy od trzynastego, aby wszystkie marzenia się spełniły, aby nie zabrakło miłości i uśmiechu :) Buziole!

30 grudnia 2013

#139 żelka.

tosty z Milką Philadelphią orzechową i kremem kokosowym, jabłko, chlebek watykański, żeluś


Takie wypasione talerzykowe wersje śniadania są moimi ulubionymi. Złożone z różnych smakołyków, dlatego zawsze zastanawiam się po co pierwsze sięgnąć. :)
Wczoraj żelki i jestem w niebie. <3

27 grudnia 2013

#138 po Świętach.

ciasto ♥

I jak po Świętach ? :)
U mnie niesamowicie fajnie. Wigilię spędziłam tylko z mamą i siostrą, na pasterkę niestety nie poszłam (bo nie pozwala mi na to mój strach dotyczący miejsc gdzie tłum ludzi). Jako, że byłam najmłodszym członkiem rodziny tego dnia to wyciągałam spod choinki prezenty (czułam się jakby czas cofnął się o dziesięć lat wstecz, to była kiedyś atrakcja!) Mikołaj bogaty, chociaż prezenty to ta mniejsza część Świąt, więc dopiero rozpakowaliśmy je późnym wieczorem. Myślę, że moje podarki przypadły do gustu, więc cieszę się podwójnie.
Na pierwszy dzień Świąt przyjechał mój chłopak, na drugi brat z rodziną. Jedliśmy, leniuchowaliśmy i tak zleciało :D Jedzenia po Świętach pozostało jeszcze sporo, więc teraz będziemy jeść jeszcze przez kilka dnia (haha). A ja jestem napakowana jedzeniem, ale nie jest tragicznie, bo czuję się elegancko! :)

Mój Mikołaj trafił idealnie w moje gusta. Książki to coś co uwielbiam mieć na półkach i czytać. Słodkości zawsze i wszędzie. Kubeczek z reniferami najlepszy pod słońce, kolczyki akurat będą pasowały na Sylwestra, najlepszy krem do rąk którego nie zmieniam już od ponad roku, a reszta kosmetyków niezbędna, i jeszcze karta podarunkowa z ulubionego sklepu. <3
A teraz, po Świętach odpoczywam. 
Leniuchowania ciąg dalszy, bo niedługo Sylwester i początek Nowego Roku, tego lepszego tak myślę.

24 grudnia 2013

#137 Merry Christmas.

jogurt z granolą (z gorzką czekoladą) i bananem


Pogoda wiosenna, to jedyny minus.
Jak na Wigilię przystało u mnie w domu jest ścisły post, czyli je się tylko i wyłącznie potrawy postne, zero mleka, jajek, masła, ciast, mięsa itp. (często się wyłamuję, ale ciiii, ;P) Bo zazwyczaj wtedy kiedy nie można, mam ochotę na to wszystko, więc śniadaniem zgrzeszyłam, haha.
Teraz lecę lepić pierogi i uszka, gotować barszczyk i zupę...
NIE JEM ryb ani śledzi, więc na kolacji wigilijnej będę zajadała się pierogami :D

Wszystkie prezenty już pod choinką. Wieczorem przyjeżdża moja naaajlepsza siostra >.< 
Możliwe bardzo, że napiszę dopiero za kilka dni. Dzisiaj chcę już tak oficjalnie życzyć
WESOŁYCH ŚWIĄT !!! :)

23 grudnia 2013

#136 i migawki przedświąteczne.

budyń z pomarańczą, mlekiem skondensowanym i kawałkiem tiramisu


Pada deszcz, wcale nie czuję tej magii Świąt patrząc za okno. Jest jesień, a nie zima. Lekko czuję się rozczarowana! :D
Ubrałam żywą choinkę, upiekłam kolejną dawkę pierniczków (które nie wyszły takie jak powinny), piekę ciasto i krzątam się po domu szukając jeszcze czegoś co nie zostało zrobione. Czy to tylko ja mam tak, że gdy przebywam w kuchni jestem najedzona samym patrzeniem na jedzenie?

I właśnie dzisiaj chcę napisać kilku słów. Czas Świąt jest dla mnie niezwykle trudny. Na co dzień potrafię się kontrolować (chociaż przyznaję, że czasami mam słabsze dni), chodzi głównie o jedzenie i moje nastawienie do niego. Niektórzy z was wiedzą, że ponad rok temu miałam operację (ponad 40 kamieni w woreczku żółciowym, więc teraz woreczka nie mam wcale) i jak na taki "uszczerbek na zdrowiu" muszę codziennie uważać na to co jem. Gdy nadchodzą Święta to jestem czujna podwójnie. Otóż... każde zjedzone ciasteczko więcej, dwa pierogi więcej niż powinnam zjeść, jeden kawałek ciasta więcej to dla mnie utrudnienie, wtedy potrzebuję już tylko tabletki aby było dobrze z moim brzuchem. Z moją dietą jest tak, że powinnam jeść bardzo małe porcje, ale często. KOCHAM JEŚĆ, to nie sekret.
I takim oto sposobem zazwyczaj jem dużo więcej, niż mogę i powinnam...

Życzę sobie na te Święta abym odnalazła umiar i była zadowolona z trwającej świątecznej atmosfery w gronie rodziny. Chociaż w tym roku nie będzie z nami jednego członka - mojego taty, ponieważ przebywa ostatni tydzień w sanatorium, no ale z mamą i siostrą jakoś damy razem radę :)
Pewnie któregoś dnia będzie też z nami mój brat z rodziną, więc nie najgorzej.

A Wam kochane dziewczęta życzę również pięknych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia.
Niech ten czas będzie dla każdego wyjątkowy. Uśmiechajcie się, nie myślcie o problemach (jeżeli takie są), dzielcie się miłością i pamiętajcie, że prezenty to tylko mały szczegół Świąt.
Buziaczki, ściskam z całego serducha!♥

22 grudnia 2013

#135 biszkoptowy.


omlet biszkoptowy z nutellą, ananasem z puszki i cukrem pudrem


Wczoraj spędziliśmy godziny na zakupach, a co z nich wynikło, dodatkowo tylko dwa prezenty :) Mieliśmy niezłą akcję przy wybieraniu dla mojego chłopaka perfum, całkiem inny zapach wybraliśmy, a w końcu dano nam zupełnie inny. Nie wytrzymałam, w samochodzie jeszcze raz sprawdziłam, i myślę, coś tu nie gra. Wróciłam do sklepu to dwadzieścia razy babki przepraszały buhaha. Ale koniec końców mam droższe, ale dużo ładniejsze. ♥

Dzisiaj pakowanie prezentów. A to uwielbiam najbardziej! Sprzątanie w domu dobiegło końca, jutro tylko godziny spędzę w kuchni, ale to ta przyjemniejsza część zbliżających się Świąt :)
Pyza dzisiaj zadowolona bo dostała od Mikołaja nową obrożę, haa *.*

Pięknej niedzieli !! :*

19 grudnia 2013

#134 budyniowa & pytanie.


budyniowa owsianka z jogurtem naturalnym, sokiem malinowym, mrożonymi malinami,
domowym masłem fistaszkowym ( tym od Juli :))


Mam dylemat. I stąd moje pytanie: którą sukienkę wybrać na Sylwestra? Póki co, każdy mówi, że czarną. Nawet mój chłopak upiera się przy czarnej. Może dlatego, że nałożyłam ją tylko raz, a w tej beżowej oblatałam już spoko wesel i innych imprez. Więc kurcze, nie wiem. No nic, chętnie "posłucham" waszych zdań i się zastanowię :D Z góry dziękuję!

18 grudnia 2013

#133 z piekarnika.

serniczki waniliowo-kakaowe (jeden z gorzką czekoladą), mandarynka

Wczoraj piekłam ciasto jogurtowe i patrząc na przepis dodawałam wszystko po kolei, dopiero później tak myślę "chyba cukru za mało..." i rzeczywiście, wszystko co dodawałam to z przepisu na gofry i musiałam dorabiać później haha, dobrze, że chociaż dodałam wszystkie prawidłowe składniki. A dzisiaj sytuacja podobna, ale tylko z cukrem, zahaczyłam o inny przepis i dałam za dużo cukru. Na szczęście nie na tyle dużo, żeby nie było zjadliwe. Ale słodkie było bardzo -,-

Dzisiaj sprzątania przed świętami dzień drugi.

17 grudnia 2013

#132 granola.

płatki kukurydziane, granola (z wiórkami kokosowymi i gorzką czekoladą - od Juli) z bananem, karmelizowanymi orzechami włoskimi i mlekiem


Takie słodkie śniadania są moimi ulubionymi :D
Jako, że tydzień w domu mnie nie było, więc jeszcze mam okazję próbować słoiczkowych pyszności, które dostałam na Mikołajki *.* Omomooo, i jeszcze smakować będę długo <3

16 grudnia 2013

#131 słodko.

croissant maślany z twarożkiem i pomarańczą / bananem i miodem ; kokosanka z czekoladą

I jednak nie jabłkowe śniadanie ;) A byłam rano po zakupy w Lidlu i się okazało, że miałam ostatnią naklejkę, więc dostałam książkę. Przejrzałam. W sumie, haha, dużo przepisów z produktami, których nie jem ;d Ale zawsze jest, i może coś się kiedyś zrobi *.*
Dla siostry pomysł na prezent mam. Dzisiaj zabieram się za tworzenie ;)
Miłego dnia.

15 grudnia 2013

#130 placki.

pełnoziarniste placki z jabłkiem i cukrem pudrem


W domu pełno jabłek. Co mam zrobić z tych jabłek?
Jutro pewnie też coś wykombinuję.
Trzeba jeść, bo nie lubię jak coś się psuje -,-

14 grudnia 2013

#129 jaglana.

kasza jaglana z mlekiem waniliowym, wiórkami kokosowymi, pomarańczą


Jestem, nareszcie. 
Tak nie mogłam się doczekać piątkowych zakupów, że jak zwykle praktycznie mało z nich wynikło. Bo wyszłam z galerii tylko obładowana czekoladą i jedną piątą prezentu dla siostry -,- Mam nadzieję, że znajdę jeszcze coś sensownego gdzieś, bo jak nie to liiipaaa. No ale bywa, na zakupy miałam tylko trzy godziny, więc jakby nie patrzeć mało, mało, mało ;[
Śniegu nie ma.
I wyjechałam z Białegostoku z dodatkowymi dwoma kilogramami, tak sądzę ;3 Haha.

8 grudnia 2013

#128 nutella.

tosty z nutellą, kawałek piernika


Dzisiaj się pakuję.
Wieczorem jadę do rodzinki pilnować mojego bratanka, więc ze śniadaniem pojawię się pewnie dopiero w sobotę. Ale na wasze blogi zaglądać będę na pewno ;) Ubolewam nad tym, że nie będę miała "normalnego" dostępu do internetu, tylko ten w telefonie. No cóż, jakoś pięć dni przeżyję, bez przesady *.* W piątek mam zamiar przy okazji iść do galerii i kupić prezenty. Huhu, piątku już nie mogę się doczekać!
No więc, buziak i do soboty! :*

Jestem: TUTAJ.
Nie instagram, bo mój Samsungo nie jest wyposażony w androida, eh >.<

7 grudnia 2013

#127 manna.

kasza manna z gorącymi truskawkami, masłem fistaszkowym oraz pierniczkiem kawowym od Juli


A wiatr jak wiał, tak i wieje nadal, no może trochę mniejszy. Ale śniegu dosypało sporo. Całe szczęście, że mam już w pokoju naprawiony grzejnik. Bo trochę mroźno za oknem -.-
Moja siostra też ucieszyła się ze swojej paczki na Mikołaja, alee się cieszę, że zrobiłam jej miłą niespodziankę ^.^

6 grudnia 2013

#126 czekoladowo na Mikołaja.

czekoladowe clafoutis z białym Michałkiem 

To było najlepsze czekoladowe śniadanie. Gorzka czekolada plus biały roztopiony Michałek. Nie zdołałam zjeść wszystkiego na raz (powody zdrowotne), więc zostawiłam mniejszą część na drugie śniadanie ^^
Dzisiaj Mikołajki.

Już wczoraj dostałam moją paczkę i podzielę się z Wami wrażeniami. Akurat piekłam pierniczki, nagle patrzę podjeżdża kurier. Moja pierwsza myśl? "Pewnie znowu tato coś zamówił!! I nic nie powiedział, nie zostawił też pieniędzy!! Jak zwykle!!" Słyszę dzwonek do drzwi, biegnę, wyglądam przez szybkę i widzę jakąś dużą paczkę. Otwieram, strasznie miły i wesoły pan mówi moje imię, nazwisko i każe podpisać. Okej, podpisuję i jeszcze do niego zagaduję "A co to może być". A on do mnie "Pisze Wesołych Świąt, więc pewnie jakiś wypasiony prezent." Naprawdę pan był super! :D

Byłam tak szalenie zadowolona, że dobrych kilka chwil przyglądałam się wielkości tej paczki i nie wiedziałam czy mam ją rozpakować już teraz, czy może zostawić na dzisiaj rano. Jula, jesteś mistrzynią w robieniu prezentów! Żebyś tylko widziała mój uśmiech gdy wreszcie rozpakowałam pudełko. Gdy brałam do ręki pierwszą rzecz, moje oczy błyszczały, a potem patrzę, a tam głębiej widać coś jeszcze, i jeszcze, i jeszcze. Masełko jest cudowne, granola wspaniała, a pierniczki kawowe pycha! Już nawet nie wspomnę o tak dużej ilości słodkości, idealnie dopasowanym kolorystycznie kubku i papilotkach na muffinki. Idealnie trafiłaś ze wszystkim w mój gust. :) Dziękuję z całego serducha!! ♥
To najfajniejsze Mikołajki od lat :) Mam nadzieję, że moja paczka także dotarła, robiłam ją również dla Juli :)

Dziękuję też Elin, za zorganizowanie tak fajnej akcji :)

A wczorajsze pierniczenie było i teraz pierniczki leżakują na święta.
Wieje i wieje. Ale jest też i śnieg... taki jakiś byle jaki, ale nawet lepsze to niż nic. :) Od dzisiaj pobawię się trochę w robienie innych zdjęć moim słabym sprzętem nazywającym się aparatem. -.-
Ahoj!

5 grudnia 2013

#125 kluski.

lane kluski korzenne (z przyprawą do piernika i cynamonem), mandarynka


Śniegu wczoraj wieczorem napadało dużo, ale zdziwienia zero gdy rano już nie pozostało ani trochę -,-
Co do dzisiejszego śniadania: podnoszę ręce na te nieszczęsne (ale pyszne) kluski! Za każdym razem wyjdą mi takie jak nie trzeba. Kiedyś, kiedyś, dawno temu wolałam takie gęste i nigdy mi takie nie wychodziły, a teraz gdy mi się zmieniło i wolę takie pływające w mleku to są gęste! Co za pech, ale jeszcze się poduczę i nie zrezygnuję z nich na pewno, bo dzisiejsza wersja była najlepsza :)

Po południu mam zamiar piec pierniczki, nareszcie.

4 grudnia 2013

#124 naleśniki.


naleśniki z twarożkiem, śmietaną, cukrem, resztą kaki ; karmelowa inka z mlekiem


Przyznaję, że wczoraj pierwszy raz kupiłam kaki. Nie wiedzieć czemu, zawsze mnie odpychało. Pomyślałam, że pewnie mi nie posmakuje, tak samo jak awokado. A jednak, posmakowało i to bardzo! Chociaż na raz nie mogłam dużo zjeść, bo strasznie słodkie ;) Ale to dobrze. 
Pamiętam, miałam tak z awokado. Zbierałam się do kupna tygodniami, aż wreszcie kupiłam i co? Zdecydowanie nie mój smak, próbowałam w różnych wersjach, ale wywaliłam całe do kosza. Więc teraz mam spokój, wiem, że mi nie smakuje i już nigdy więcej nie kupię. Ale co do kaki to cieszę się, że wpakowałam do wózka. :D Będę kupowała na pewno częściej.

W radiu już świąteczne piosenki. Z jednej strony fajnie, ale z drugiej dziwnie się czuję słuchając tych piosenek gdy za oknem brak śniegu, temperatura na plusie i są przebłyski słońca. 
Klasyka na śniadanie. Lubię takie naleśniki, to tak jakbym cofnęła się dziesięć lat do tyłu. 
Wczoraj dwie wysłane paczki powędrowały w świat. Jestem dziwna, zawsze gdy wysyłam paczki to szczerze się przez parę dni martwię, aby chociaż wszystko w całości dotarło >.< 

Miłego dnia :)