24 października 2013

#115.

pudding z bułki drożdżowej, z jabłkiem i rodzynkami


23 października 2013

#114.

placuszki cynamonowe z masłem orzechowym, nutellą i bananem



Uwielbiam drożdżowe wypieki!
Dzisiaj podejście numer dwa do najlepszych drożdżowych bułek pod słońcem, z cynamonem of course :)
♥♥♥



22 października 2013

#113.

bułka z dynią z masłem i jajkiem / serem żółtym i pomidorem, kabanosy -,-


21 października 2013

#112.

Często naprawdę lubię takie śniadania gdy idę do kuchni i mam je przygotowane w minutę. Dzisiaj tak, zdecydowanie jest taki dzień, gdy nawet nie mam ochoty wyjrzeć za okno. Gdy widzę w sklepach dynię to już powoli czuję zbliżający się listopad. Nie wiem dlaczego, ale jesienią sto razy bardziej uwielbiam pieczenie ciast niż latem. Czuję wtedy mocniejszy aromat cynamonu, przyprawy korzennej. Może wpływ ma na to też, że szybko robi się ciemno. A ja zdecydowanie bardziej wolę pracować nocą. Jesień nie powinna być moją ulubioną porą roku, a jednak jest. Przecież już za ponad tydzień będą dwadzieścia dwa lata.

banan, jabłko, ciasto zebra, deserek aero, kawa z mlekiem



20 października 2013

#109. #110. #111.

jednoporcjowa szarlotka :)


owsianka z gruszką, bananem i sezamkiem.


























mini pizzerinki nadziane serem, szynką i pomidorem, ketchup


Witam :)
I znowu zaniedbałam bloga - przepraszam! Myślę, że jeszcze na pewno wrócę do was tak "na stałe", ale teraz muszę zadowolić się jedynie tym, że jem śniadania a większości nie mogę cyknąć zdjęcia. Oraz tym, że jak już zrobię zdjęcie to dopiero po tygodniu lub dwóch zdołam wstawić je na bloga. 
Jej, nie mogę uwierzyć, że już połowa października -,- Tak strasznie szybko zleciało mi lato. Chociaż ostatnie dni były mega piękne, typowo jesienne.



























Tydzień spędziłam na pilnowaniu bratanka, więc teraz przynajmniej w domu mogę się wyspać. A wieczorem, gdy już wyjeżdżałam do domu, to pojechaliśmy jeszcze na zakupy. Jestem zadowolona bardzo! Nie mogło obejść się bez dresów [kurcze, zawsze gdy jestem na dużych zakupach to kupuję dresy ;o]. Już od dawna zbierałam się do tego aby kupić czarną sukienkę. I kiedy już znalazłam taką, która naprawdę mi się spodobała to nie inaczej - nie było mojego rozmiaru. Ale koniec końców kupiłam taką, która podoba mi się jeszcze bardziej niż tamta. -,- Ze spodniami miałam akcję jak zwykle. Szukam, szukam rozmiaru i nie. Wkurzona bo też mi się spodobały idę dalej, szukam innych. Nie znalazłam i jakimś trafem znowu poszłam do wieszaka z tamtymi i wielkie zdziwienie, rozmiar jest. Buhaha, tak to tylko potrafię ja. No i najzwyklejsza bluzka, z zającem, którą pokochałam od pierwszego wejrzenia. ♥♥♥


W nadchodzącym tygodniu zrobię nalot na dynię! Muszę wreszcie upiec jakieś ciasto. No i w ciągu miesiąca możecie spodziewać się dwóch tortów. Mam już plan, ale wymaga doszlifowania :)
A milkę oreo poproszę zawsze i wszędzie *.*



BUZIAKI !!! :*