30 kwietnia 2013

#070.

Chyba nigdy nie zapamiętam nazwy tego omleta (hahahaaa), często go jem niekoniecznie na śniadanie, ale gdy przyjdzie mi napisać albo powiedzieć jak się nazywa to chyba bym przemilczała ;< Poza tym poparzyłam palca, bo jak można nie wiedzieć, że patelnia jest gorąca przy zdejmowaniu omleta na talerz. 
Nie mogę wam pomóc odnośnie wczorajszego ciasta w miseczce :D Powiem tylko tyle, że było pyszne pyszne pyszne, a dostałam od teściowej *.*
Majówka, majówka, majówka. Spędzam w domu jak zawsze :D
Warto byłoby coś upiec...

omlet Kaiserschmarren z cukrem pudrem i jagodami z soku, kawa z mlekiem


29 kwietnia 2013

#069.

kasza jaglana z jogurtem naturalnym, miodem, suszonymi śliwkami i kawałkiem ciasta ; herbata 


28 kwietnia 2013

#068.

Pogoda się zepsuła, a masło orzechowe się kończy...

tosty z masłem orzechowym/lekkim kremem kokosowym, twarożek sernikowy z dżemem, herbata z mlekiem


27 kwietnia 2013

#067.

Na szybko przygotowany, lekko rozwalony pudding. Ale posklejałam go trochę. Nie mógł dłużej stać w lodówce, byłam taka głodna! ;3 A masło pięknie się rozpłynęło w środku...
SOBOTA w domu :) Ostatnie dni, ostatni tydzień, albo półtora. Później już będzie cieplej i zaczniemy trochę korzystać z tego życia bardziej.

pudding z kaszy manny z bananem i masłem orzechowym (w środku) polany sokiem z jagód, kawa z mlekiem


26 kwietnia 2013

#066.

bezjajeczne naleśniki z serkiem śmietankowym i cukrem, bananem, gorzką Ritter, zielona herbata


25 kwietnia 2013

#065.

owsianka z kiwi, kawałkiem pokruszonej szarlotki, ryżem preparowanym ; inka z mlekiem




Tak mało już mi brakuje do zrobienia pierwszych biegowych 10 km *.* Ale już w sumie mam plan, tylko chyba muszę jeszcze poczekać aby wypalił. :D Biegało się całkiem, całkiem... w mieście.

A początek mojego wczorajszego biegania był właśnie taki: zginęła mi moja Pyza, wystraszyłam się niesamowicie, pół godziny jej wołałam, aż w końcu ogarnęłam się lekko i wyszłam jej szukać na osiedle i w lesie. Stwierdziłam, że wcale nie ma takiego wiatru jak wydaje się gdy patrzę za okno. Przyszło co do czego Pyza odnalazła się cała i zdrowa, a nawet uprzedziła mnie i pierwsza dotarła do domu. Widocznie słyszała jak darłam się na całą ulicę wołając jej imię (haha). Już mi było lżej na sercu, więc pobiegłam. Zero wiatru, cichutko. Potem tylko jacyś debile trąbiący gdy biegłam, dziadek z laską krzyczący za mną "nieee taaaaak szybkoooo" i koniec miasta, początek pola. Więc kilka dobrych kilometrów pokonałam z wiatrem wiejącym mi prosto w twarz. Byłam zła zła zła zła! ;< Myślałam, że nie dam rady, ale przecież nie będę się zawracała, no ba. Później już tylko katar i wielkie psy. Myślałam, że wyskoczą przez ogrodzenie i co ja bym poczęła na środku pola ;O Ale git, potem jakaś wioska, znowu wiatr ucichł. Aż pod koniec dobiegłam do lasku, tylko po to aby zaraz się zawrócić gdy zobaczyłam sarnę, haha, wiedziałam, że się boi i pewnie by uciekła, ale jednak byłam sama na odludziu i jakie było moje szczęście gdy zobaczyłam samochód i o, zmęczona i zadowolona wsiadłam i zakończyłam mój bieg. *.*

24 kwietnia 2013

#064.

W górnym menu pojawiły się nowe zakładki. Dla ułatwienia są to wszystkie przepisy jakie zamieszczam na moim blogu. No i mój jadłospis. Czasami będę dodawała zdjęcia wszystkich posiłków, które jem w ciągu dnia. Nie będą się pojawiać często, ale wtedy gdy mam czas - czemu nie? :)

gruszka w cieście naleśnikowym z lekkim kremem kokosowym ; waniliowo-malinowa herbata




























Gruszka w cieście naleśnikowym
1 gruszka
1 jajko
1/2 szkl. mleka
2 łyżki mąki pszennej + 1 łyżka mąki pełnoziarnistej
1 łyżeczka cukru trzcinowego
Gruszkę obrać, pokroić w plasterki i ułożyć w naczynku żaroodpornym, zalać ciastem naleśnikowym, po wierzchu posypać cynamonem. piec w 200 stopniach ok. 20-30 minut :)

♥ ♥ ♥
A dzisiaj piekę kolejny raz szarlotkę. Trzy lata przeleciały tak bardzo szybko. Więc wieczorem z moim A. będziemy świętować tą małą rocznicę. Pogoda dość dziwna, raz słońce, raz pochmurno, oby tylko nie padał deszcz tak jak wczoraj. Miłego dnia! :*

23 kwietnia 2013

#063.

budyniowa owsianka z truskawkami i gałką (domowych) lodów bananowych, kawa z mlekiem


























Naszaaaa. ♥
Chociaż jeszcze lekko zarysowana, zakurzona i dopiero za jakieś 1,5 tygodnia będzie w stu procentach mojego A, to już nie mogę się jej doczekać *_*

22 kwietnia 2013

#062.

tosty z serkiem śmietankowym, szynką i ketchupem ; sałata z rzodkiewką i jogurtem, truskawki, herbata




Dzisiaj z samego rana pomaszerowałam do Lidla, bo lodówka wieje pustkami, zero produktów takich jakie jem ja, a jedyne co w niej znalazłam to takie, które nie pasują mojemu żołądkowi ;x A poza tym: cieplutko :) Dzisiaj mój A nareszcie jedzie oglądać samochód, jejć, sama się stresuję tym :D Swoją bmw sprzedał już na początku stycznia, potem rozmawiał z moim wujkiem i ten nareszcie znalazł mu coś fajnego (taaak, taaak, nie byłby sobą gdyby kolejny raz nie chciał bmw, jego miłość do tych samochodów jest straszna! :P) Miał straszą trójkę, a teraz będzie nowa, podajże z 08-09 rok, oby kolorek też był fajny. Już sama nie mogę się doczekać by ją zobaczyć :D Muszę przyznać, że zaraził On mnie tą miłością. Nigdy wcześniej nie patrzyłam na samochody, a teraz za każdym razem gdy jestem na mieście widzę tylko jedną markę: bmw, haha! *.* Jestęśmy hardkorę. 





















20 kwietnia 2013

Słodki chlebek marchewkowy.








































Uwielbiam ciasto marchewkowe.... więc na śniadanie może chlebek? Jest on dość zwarty, ciężki i lekko wilgotny. Tak jak pisałam wcześniej: bardzo sycący! Lekko słodki, więc nadaje się do wszelkich dżemów i kremów kanapkowych na śniadanie. Ogromnie go polubiłam, wyrzuciłam z niego tłuszcz i biały cukier, pięknie pachnie przyprawą korzenną. Jest cudownie przypieczony i krojąc lekko wystudzonego wszędzie lecą okruszki i słychać odgłos chrupania. <3 Najlepiej smakuje pierwszego dnia.

Słodki chlebek marchewkowy
100g mąki pełnoziarnistej
200g mąki pszennej
100g płatków owsianych
2 łyżki otrębów owsianych
szczypta soli,
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka przyprawy korzennej
1 jajko
150g jogurtu naturalnego
garść rodzynek
100g marchewki
2 łyżki płynnego miodu

Płatki owsiane i otręby zmielić na mąkę. Składniki suche wymieszać ze sobą dodając startą na małych oczkach marchewkę, rodzynki, miód i na samym końcu jajko i jogurt naturalny. Uformować kulkę, opruszyć mąką, na środku narysować dwa krzyżyki. Wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i piec ok. 45-50 minut, przed końcem pieczenia zmniejszyć temperaturę na kilka minut. Kroić gdy wystygnie :)

S m a c z n e g o !


19 kwietnia 2013

#061. + ritterki.

serek wiejski z bananem, jagodami i miodem ; inka karmelowa z mlekiem



Wczorajsze bieganie zaliczam do udanych mimo, że strasznie świeciło słońce. Wpadłam na nowy pomysł, jako, że mój chłopak mieszka 15 km ode mnie, to połączyłam przyjemne z pożytecznym i co jakiś czas będę wybiegała w jego stronę gdy będzie do mnie jechał. :)
Dzisiaj już pogoda lekko senna, słońca brak. Wieczorem pojadę z mamą na zakupy i pewnie będę piekła ciasto. W niedzielę rocznica śmierci dziadka i mama już szykuje jakiś obiad i zaprasza rodzinę po kościele ;O Więc Wiola co? Przygotowuje się na to, że całą sobotę spędzi w kuchni i będzie robiła to co kocha :D
Z samego rana przyszedł do mnie sms, że paczka będzie dzisiaj do mnie doręczona. Nie mogłam się doczekać normalnie! A tak nawiasem mówiąc, bardzo podoba mi się to, że teraz poczta wysyła sms-y kiedy mają zamiar dostarczyć paczkę. Bo przynajmniej wiem, że nie mogę nigdzie wyjść tylko na nią czekać. Ahh, ile razy było już tak w moim przypadku, że czekałam czekałam parę dni na paczkę, a właśnie w tym momencie gdy wyszłam z domu przyjechał ktoś z poczty, zawsze mnie to wkurzało. :) Ale dobra, paczkę mam i zobaczcie co w niej mam! :D
R i t t e r k i ♥




W sumie w pudełku 15 sztuk, kiedy my to zjemy :D
Jak ja je kocham!

18 kwietnia 2013

#060.

jabłkowe kluski lane na mleku z przyprawą korzenną, herbata z cytryną


17 kwietnia 2013

#059.

Ten chlebek wyszedł piękny
Ale już czaję się na jego dwie kolejne wersje. Ten wyszedł mocno zwarty, ciężki i lekko wilgotny. Sycący aż za bardzo :D Lekko podchodzący pod ciasto, bo jest w nim słodycz, ale i również stworzony z jak najlepszych składników, czyli bez tłuszczu i białego cukru :)
Pięknie za oknem! Budzi mnie wkradające się do pokoju przez rolety słońce, gdzieś blisko słyszę śpiewające ptaki i coraz więcej głosów ludzi idących ulicą.

chlebek marchewkowy z domowym dżemem truskawkowym/serkiem śmietankowym i miodem/lekkim kremem kokosowym i malinkami, kawusia



Wczoraj poszłam biegać bardziej z rana, coraz cieplej i na termometrze +14 stopni!  Znalazłam kawałek nowej trasy obok pól, bez ludzi, bez samochodów i bez ulic. Jedyny minus na dzień dzisiejszy to straszne błoto w tym miejscu, więc musiałam iść jakimś polem, nie ścieżką, w konsekwencji czego nadziałam się na jakieś ciernie czy coś w tym stylu ;d Wczoraj stwierdziłam, że jednak lubię biegać z  moim psem ;O Gdy biegam po mieście, nie biorę go ze sobą, ale gdy wyruszam na takie polne ścieżki przy lesie, to jakoś gdy biegnie mi przy nodze czuję się bezpieczniej (wspomnę tutaj, iż nie wiem czemu ale strasznie boję się lasów, boję się, że zaraz wyskoczy mi jakieś zwierzę, jakiś pies czy jacyś dziwni ludzie) dlatego biegam z moim przyjacielem Guciem w takich miejscach chociaż wątpię, że w sytuacji zagrożenia by mnie uratował :d Chociaż często jestem na niego zła, że się kręci, że mi przeszkadza, że się zaczepia o słupy, że szczeka na byle co... ale i tak lubię z nim biegać. Ot taka rozkmina wczorajsza buhehe :D
Stwierdzam, że na tym zdjęciu wyglądam w miarę dobrze (i na połowę kg mniej niż mam w rzeczywistości haha), że uwielbiam tą bluzę oraz nike na moje małe dystanse. *.*

16 kwietnia 2013

#058.

owsianka z marchewką i jabłkiem (też w środku) i pestkami dyni, kawa z mlekiem


15 kwietnia 2013

#057.

musli owocowe z mlekiem i bananem, chleb graham z domowym lekkim kremem kokosowym, herbata
























14 kwietnia 2013

#056.

Ostatnimi dniami, codziennie chodzi na mną wszystko co mączne. Wiecznie mam ochotę na placki, omlety, gofry i naleśniki ;< Dzisiaj miała być owsianka, a w ostatnim momencie doszłam do wniosku, że będę jadła to na co mam ochotę, czyli znowu placki! Czy wspominałam już kiedyś o tym, że jestem plackowym człowiekiem? Nie, to już wiecie. Jezu, kocham wszystko co jest plackiem, haha! *.*

placuszki z jogurtu naturalnego z gotowanym jabłkiem z cynamonem, herbata owocowa






Wczoraj była pierwsza burza, chociaż lekka, potem znowu padał deszcz, a dzisiaj w sumie pochmurno znowu, może rozjaśni się chociaż na troszkę? Wczoraj także mój A. ubłagał mnie żebym wyciągnęła czekoladę z baryka. Jako, że sama nie jem, to niepocieszona byłam tym faktem, że będzie jadł ją przy mnie. Ale w końcu wyciągnęłam tą na którą miał ochotę, a sama poszłam zrobić herbatę. Gdy już wróciłam, czekolady nie było, haha, no tak... przecież nie chciałam patrzeć na to jak ją je  -,- Ale szczęście, że cztery kostki zostawił dla mnie, więc będę miała do zjedzenia innego dnia. ♥




























♥ ♥ ♥

13 kwietnia 2013

#055.

omlet z serka wiejskiego z pomarańczą, kawa z mlekiem