30 grudnia 2013

#139 żelka.

tosty z Milką Philadelphią orzechową i kremem kokosowym, jabłko, chlebek watykański, żeluś


Takie wypasione talerzykowe wersje śniadania są moimi ulubionymi. Złożone z różnych smakołyków, dlatego zawsze zastanawiam się po co pierwsze sięgnąć. :)
Wczoraj żelki i jestem w niebie. <3

12 komentarzy:

  1. philadelphia orzechowa? tego jeszcze nie widziałam :)
    nie jestem fanką żelek, ale te na zdjęciu są bardzo apetyczne

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio ktoś poczęstował mnie żelkami będącym pewnym, że je lubię, no bo 'wszyscy lubią żelki', szczególnie Haribo. A ja co? A mnie to lotto;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie różnorodne śniadania :):) U Ciebie dziś kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez uwielbia takie śniadania ;) tylko jeden żelek!? ja wczoraj wciągnęłam cala paczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda żelków nie lubię ale ... tę truskawę bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ urozmaicona zawartość talerza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja ulubiona milka <3
    Fajne takie sniadanko, tylko wlasnie jest dylemat co pierwsze zjesc
    Widzilam te super zelki w biedronce i chyba musze sobie je kupic na jutrzejsza zabawe
    A chlebek watykanski to sama robisz ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Tobie też bardzo polubiłam takie talerzykowe wypasy. Ten chlebek watykański wygląda pięknie. Sama piekłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn. z chlebkiem było tak jak być powinno: zrobiła ciocia, podzieliła na części i jedną dostałam ja, więc upiekłam :))

      Usuń
  9. Ja lubię żelki, nawet bardzo. Zwłaszcza te super kwaśśśne :D
    Pyszne śniadanko - same dobroci! :)

    OdpowiedzUsuń