28 listopada 2013

#119.

Na śniadanie. Dlaczego nie?

calzone z szynką, papryką, kukurydzą i mozarellą


Wczoraj odwiedziłam Lidl. Nie obyło się bez tego co lubię najbardziej w tym okresie czyli mandarynek, a, że dodatkowo produkty Deluxe obecnie goszczą na półkach nie mogłam nie kupić najlepszego kremu kokosowego pod słońcem. Dodatkowo pierwszy raz w moje ręce wpadł kremik korzenny. Ciekawi mnie bardzo jak smakuje? Czy ktoś już jadł? Mam nadzieję, że nie wyrzuciłam pieniędzy w błoto i posmakuje mi :)


12 komentarzy:

  1. calzone to nie lada wyzwanie, a Tobie wyszło cudowne! :)
    hm, chyba przejdę się do Lidla, tak czuje

    OdpowiedzUsuń
  2. skoro kremik z ciasteczkami korzennymi to musi być dobry <3
    calzone na śniadanie - tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszny jest ten krem, ja mam 3 sloiczki. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten krem ciasteczkowy jest genialny ! Smakuje jak surowe ciasto na piernik <3
    Co do kremu kokosowego to ja zakupiłam z tej serii tofii bo tamten jest dla mnie za słodki :P
    A calzone muszę w końcu zrobić ! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszności :) Czy można prosić o przepis .. ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robiłam 1/4 porcji z tego przepisu:
      http://www.mojewypieki.com/przepis/calzone

      Usuń
  6. ale jestem... właśnie wyszłam z Lidla i znowu zapomniałam o kremie piernikowym ! długo robisz takie Calzone? Bo mam w sumie wszystkie składniki... i nawet ochotę na nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi o czas, ile mi to zajęło? nie czekałam aż ciasto wyrośnie, więc całość zajęła mi ok. 35-40 min. :)

      Usuń
  7. ooo chętnie spróbuję calzone w wersji wytrawnej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piernikowy krem! To cudo, na pewno Ci posmakuje :-)) Masz szczęście, że jeszcze go dostałaś, bo np. u mnie bardzo szybko się rozeszło.
    No, no, konkretne śniadanko :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę kupić ten krem *.* Musi być przepyszny!
    A calzone wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń