26 listopada 2013

#117.

Nie ma to jak zjeść najprostsze śniadanie pod słońcem. I tak właśnie, wyglądać przez okno i łapać jesienne promienie słoneczne. Bo u mnie znowu pełno słońca, pewnie tak jak wczoraj, od samego ranka, aż do wieczora. Mówię sobie, że przecież jest jeszcze czas na śnieg. Ale w głębi duszy już nie mogę się go doczekać. Mam chociaż nadzieję, że na Mikołajki coś spadnie. Bo gdy są Mikołajki, jest śnieg to już powoli zbliża się do tego dobrego, do Świąt, które uwielbiam :)
Powoli rozglądam się za prezentami, ale z roku na rok wydaje mi się, że to coraz trudniejsze. Bo chyba tak jest? Przecież bez sensu jest kupowanie tego co kupiłam komuś rok temu hahah *.*

chlebek z serkiem kanapkowym, szynką, ogórkiem, papryką ; ciasteczka bananowo-bakaliowe


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz