21 października 2013

#112.

Często naprawdę lubię takie śniadania gdy idę do kuchni i mam je przygotowane w minutę. Dzisiaj tak, zdecydowanie jest taki dzień, gdy nawet nie mam ochoty wyjrzeć za okno. Gdy widzę w sklepach dynię to już powoli czuję zbliżający się listopad. Nie wiem dlaczego, ale jesienią sto razy bardziej uwielbiam pieczenie ciast niż latem. Czuję wtedy mocniejszy aromat cynamonu, przyprawy korzennej. Może wpływ ma na to też, że szybko robi się ciemno. A ja zdecydowanie bardziej wolę pracować nocą. Jesień nie powinna być moją ulubioną porą roku, a jednak jest. Przecież już za ponad tydzień będą dwadzieścia dwa lata.

banan, jabłko, ciasto zebra, deserek aero, kawa z mlekiem



8 komentarzy:

  1. Jaki pyszny talerzyk! To znaczy talerzyk jak talerzyk, ale ile na nim smakołyków!:))

    Jeśli chodzi o szybko zapadający zmrok to jest główny powód, dla którego kocham jesień i zimę. Już popołudniu robi się cudownie ciepły klimat, nastrój, magia... pieczenie ciast, wypełnienie domu zapachem cynamonu i to wszystko o czym piszesz - cudo!

    22 lata?
    Pamiętaj, że to tylko cyfry:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodko i pysznie!
    Jesienią, robi się chłodniej i chętnie wtedy gotuję i piekę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie talerzyki pyszności! Też wolę piec w porze jesiennej czy zimowej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciasto i jeszcze aero - mniam :) wolę tą karmelową wersję - jest bardziej słodka

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak, jesień, dynia, pyszne aromatyczne wypieki ! to lubię :)
    smakowity zestaw śniadaniowy , jabłuszko i kawa to postawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. racja, jesienią wszystko ma lepszy klimat :)
    jak to aero? dobre?

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki talerzyk pyszności bardzo fajna sprawa :D Tylko 22 :)

    OdpowiedzUsuń