17 kwietnia 2013

#059.

Ten chlebek wyszedł piękny
Ale już czaję się na jego dwie kolejne wersje. Ten wyszedł mocno zwarty, ciężki i lekko wilgotny. Sycący aż za bardzo :D Lekko podchodzący pod ciasto, bo jest w nim słodycz, ale i również stworzony z jak najlepszych składników, czyli bez tłuszczu i białego cukru :)
Pięknie za oknem! Budzi mnie wkradające się do pokoju przez rolety słońce, gdzieś blisko słyszę śpiewające ptaki i coraz więcej głosów ludzi idących ulicą.

chlebek marchewkowy z domowym dżemem truskawkowym/serkiem śmietankowym i miodem/lekkim kremem kokosowym i malinkami, kawusia



Wczoraj poszłam biegać bardziej z rana, coraz cieplej i na termometrze +14 stopni!  Znalazłam kawałek nowej trasy obok pól, bez ludzi, bez samochodów i bez ulic. Jedyny minus na dzień dzisiejszy to straszne błoto w tym miejscu, więc musiałam iść jakimś polem, nie ścieżką, w konsekwencji czego nadziałam się na jakieś ciernie czy coś w tym stylu ;d Wczoraj stwierdziłam, że jednak lubię biegać z  moim psem ;O Gdy biegam po mieście, nie biorę go ze sobą, ale gdy wyruszam na takie polne ścieżki przy lesie, to jakoś gdy biegnie mi przy nodze czuję się bezpieczniej (wspomnę tutaj, iż nie wiem czemu ale strasznie boję się lasów, boję się, że zaraz wyskoczy mi jakieś zwierzę, jakiś pies czy jacyś dziwni ludzie) dlatego biegam z moim przyjacielem Guciem w takich miejscach chociaż wątpię, że w sytuacji zagrożenia by mnie uratował :d Chociaż często jestem na niego zła, że się kręci, że mi przeszkadza, że się zaczepia o słupy, że szczeka na byle co... ale i tak lubię z nim biegać. Ot taka rozkmina wczorajsza buhehe :D
Stwierdzam, że na tym zdjęciu wyglądam w miarę dobrze (i na połowę kg mniej niż mam w rzeczywistości haha), że uwielbiam tą bluzę oraz nike na moje małe dystanse. *.*

19 komentarzy:

  1. Szaleje ze ciastem marchewkowym. Ale chlebek? Musze koniecznie spróbować :) Temeratury w koncu sa dobre, ja jutro tez w koncu znajde czas by pobiegac rano :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chleba marchewkowego nie jadłam jeszcze nigdy, jedynie ciasto, które uwielbiam <3 Oj tak słonecznie i pozytywnie, u mnie to samo,też nie zamierzam siedzieć w domu tylko spędzić najbliższe dni aktywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, nigdy w życiu nie słyszałam o chlebie marchewkowym. Nie możesz prezentować nam takich dobroci i nie podzielić się przepisem. Podzielisz się, prawda? :)
    A dodatki na chlebku pierwsza klasa.
    I nie gadaj głupot, jak dla mnie wyglądasz bardzo dobrze na tym zdjęciu, a nie jakieś "w miarę dobrze".

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam boegać z moim psem, ale też zabieram go tylko na polne crossy, bo po mieście na smyczy to jest z nim więcej problemów niż przyjemności. Ślicznie wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy ten chlebek :)
    i pyszne dodatki do niego, śniadanie palce lizać :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na przepis :)
    Uwielbiałam biegać z moim psiakiem! To naprawdę fajna sprawa, w ogóle nie czuje się zmęczenia, a i po prostu... to jest po prostu miłe.

    OdpowiedzUsuń
  7. marchewkowy chlebek? mam nadzieję, że będzie przepis *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Marchewkowy chlebek, chcę go :D

    OdpowiedzUsuń
  9. domowy marchewkowy chlebek - zainspirowałaś mnie do kolejnego pysznego wypieku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten chlebek musi być boski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pyszne te kanapki! Ciekawi mnie ten chlebek :)
    Też kiedyś biegałam z psem jak zaczynałam swoją przygodę, ale zdecydowanie lepiej mi bez niej, choć na polnych drogach było nam świetnie razem ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio jestem fanką wypieków z marchewką oraz chlebków, także czekam na przepis ^^
    Pyszne dodatki :3

    OdpowiedzUsuń
  13. Marchewkowe? jeej pycha! ♥

    OdpowiedzUsuń