10 kwietnia 2013

#052.

bułka z serkiem śmietankowym, szynką, serem mozarella i rzodkiewką, banan, sok pomarańczowy i herbata


























Wczoraj nareszcie przybrałam się do wiosennych porządków w moim pokoju. To nic, że szafki w środku jeszcze pełne są niepotrzebnych kartek i innych drobnostek, to jeszcze nadrobię innym razem ;D Przedstawię wam dzisiaj miejsce w moim domu, które uwielbiam. To tutaj się śmieję i czasami smucę. Tutaj przeczytałam najwięcej książek, tutaj przejechałam sporo kilometrów na rowerze stacjonarnym (obecnie stoi w innym pokoju), tutaj podjadam słodkości z mojej zaczarowanej szafki, tutaj mogę się zamknąć i spokojnie przeczekać zły dzień i to właśnie tutaj mam najlepsze sny pod słońcem :D

Zawsze chciałam mieć ciemny kolor ścian, więc dokładnie rok temu miałam remont, dwie ściany są maźnięte ciemnym brązem, a dwie jasnym. ♥ Nie byłabym sobą gdybym po paru miesiącach nie stwierdziła, że jednak mogłam wybrać inny kolor tych ścian (haha) no ale w końcu i ten mi się podoba. 
Plan pierwszy: łóżko, które ostatnio mnie denerwuje bo w ciągu nocy dwieście razy słyszę jak skrzypi, przez nie się budzę i klnę na głos ;x

























Biurko, wszystko co najważniejsze mam pod ręką. Chociaż kiedyś pamiętam wywaliłam je całkiem z pokoju bo doszłam do wniosku, że zajmuje mi dużo miejsca. Wytrzymałam bez niego dzień, po czym wniosłam je z powrotem bo bolały mnie plecy od ciągłego siedzenia na łóżku z laptopem ;D
Ramka na zdjęcia od listopada wyposażona tylko w zdjęcia muffinek, bo nie chce mi się nic więcej z nią robić (leń ze mnie), oczywiście jak najwięcej długopisów i mazaków (w sumie teraz to nic! Gdy chodziłam jeszcze do szkoły znana byłam z tego, że co tydzień pisałam innym długopisem bo kochałam kupować ciągle nowe :D) Lampka mnie trochę denerwuje bo rusza się czapka (co najważniejsze: dostałam ją w prezencie od mojego chłopaka jeszcze przed kupnem nowych mebli, więc jak najbardziej trafił w kolor :D) Niebieski kwiatek znany jest z gromadzenia kartek, na których widnieją ciekawe przepisy, a sznureczek przyczepiłam niedawno, bo doszłam do wniosku, że wszystkie kartki z ważnymi informacjami wiecznie mi się gubią, a muszę je mieć na widoku.

















































Po lewej stronie od biurka mam szafę, która zawsze wydaje mi się za mała, ale gdy zrobię w niej porządek to dochodzę do wniosku, że już jest całkiem spoko i nawet jest pojemna. Mama zawsze mówi, że nie umiem składać bluzek i ja to wiem, ale po prostu zawsze robię wszystko na szybko i nie mam czasu (wymówka ;d) Moja najlepsza jak do tej pory torebka, nie jest duża, nie jest mała, jest w sam raz i bardzo ją lubię. Oczywiście też skakanka z Biedronki, kupiona dawno dawno temu, a skakałam na niej najwyżej cztery razy. (;x)
I nie wiem dlaczego ale lubię patrzeć na moje buty w szafie. Może dlatego, że prawe skrzydło szafy zawsze mam otwarte i gdy myślę to mój wzrok właśnie pada na buty. ;d




















Za sobą mam najlepszą komodę pod słońcem. Bardzo chciałam mieć w swoim pokoju komodę, bo wyglądają super. Do dzisiaj mam jeszcze dylemat co na niej stawiać, obecnie jeszcze widzę na nim stroik świąteczny ;o Jedną z najlepszych szafek jest oczywiście baryk! To tam chowam przed światem moje wszystkie słodycze :D Gdy zobaczyłam go w sklepie od razu wiedziałam, że go chcę i co będę w nim przechowywała (eeeeheeh) W lustrze oczywiście ja, lekko nieogarnięta (hahaah ;d) 
Lubię też to lustro! Mama przypadkiem zobaczyła je w sklepie i od razu pomyślała o tym, że pasuje nad tą komodę. Super się złożyło, że szerokość akurat pasowała, więc bez zastanowienia kupiłam następnego dnia i to jeszcze po przecenie *.*
Codziennie rano gdy się budzę pierwsze co widzę to swoje odpicie i myślę sobie "Ojaaa, ale nieogarnięcie." Haha :D

























Po prawej widać już szafkę. I też chciałam taką, gdzie wszystkie półki od góry do dołu będą widoczne. Lubię ją i lubię gdy mam ją zapełnioną po brzegi. 
Książki, kapsle z tymbarka (jakimś sposobem aż tyle!) i najlepsze motto dotyczące czekolady :D Zbiór książek o wampirach... bo zawsze je uwielbiałam. I ostatnio moje ulubione książki Zafona, kocham je! A wszystkie przeczytałam jeżdżąc na rowerze stacjonarnym, bo nie lubię tracić czasu na leżenie na łóżku podczas czytania. Chyba, że w nocy, to tak ;x A zdjęć mam mało, większość w albumie lub na płycie. Miśki - nieodłączna atrakcja mojego pokoju, zawsze stoję za nimi murem i nikomu nie pozwolę ich nigdy wyrzucić z mojego pokoju *.* 
Zegarek - raz odpalony jako budzik, myślałam, że dostanę zawału serca gdy zadzwonił, więc nigdy więcej już mnie nie budzi.



























Szafka nad łóżkiem, ulubiona. Zdjęcie Pyzy oraz mała Wiola z przedszkola jeszcze. Poduchy i lampki pozostawione jeszcze ze świąt Bożego Narodzenia, bo naprawdę uwielbiam gdy tylko one palą się w moim pokoju. Czuję wtedy taką cudną atmosferę więc postanowiłam ich nie zdejmować ^.^

























No i okno. Na którym moje ulubione kwiatki. Ogólnie nie lubię kwiatów, więc te które mam na parapecie są wyjątkiem. Po pierwsze nie wymagają częstego podlewania, a po drugie są eleganckie, no i po trzecie mają spokojne listki bez żadnego koloru - tylko zielony! :) 
Widok na podwórko sąsiadów, ulica i moja ulubiona firanka, uszyta specjalnie wedle moich wymagań huhu :D Jeszcze resztki śniegu za oknem i brak słońca.



























Lubię mój pokóóóóóój! ♥
I tak to. Jak ktoś przeczytał to podziwiaaam! :D

17 komentarzy:

  1. jakie wiosenne kanapki :-) uwielbiam takie!

    masz bardzo ładny pokój!
    ja na dniach planuję porządki w szafie z ubraniami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam, dokładnie poprzyglądałam się zdjęciom, zwłaszcza tym na których widoczne są książki (Moja wielka miłość, zawsze jak do kogoś idę po raz pierwszy to wzrok automatycznie wyszukuje książek. haha) i stwierdzam, że masz fantastyczny pokój. Ogólny styl mi się podoba, kolor ścian zresztą też, jest zarazem przytulnie i ze smakiem. Naprawdę bardzo fajnie.
    A ta torba jest świetna!!!! Powiesz gdzie ją dorwałaś?
    No i kolejny kubek, który bym Ci podkradła. Uroczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie u Ciebie, ładny pokoik :) I butki najacze widzę :D
    Też lubię swój pokój, spędzam tu najwięcej czasu ze wszystkich pomieszczeń w domu :D
    A śniadanie mniam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Butki!<3.
    Ja bym zapiekła kanapki, aby ser się ciągnął<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniałaś mi, że powinnam zająć się swoim pokojem :) Ważne aby dobrze czuć się w swoim domu/pokoju, to przecież nasza oaza i miejsce wypoczynku :) Szkoda tylko, że widok z Twoich okien jeszcze taki zimowy, dobrze że śniadanie to rekompensuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszne śniadanko , i pokój cudny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. ale masz fajny pokój :D
    smaczne, proste śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroczy pokój, tak się skupiłam na nim, że musiałam wrócić na górę i przypomnieć sobie co miałaś na śniadanie :D
    Lubię takie bułeczki z rzodkiewką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja przeczytałam ! Lubię Twoje posty ! :)
    A pokój faktycznie masz śliczny, wszystko na swoim miejscu, a Twoja buźka w lustrze wygląda świetnie i super się komponuje :)

    A co do sniadania, to lubię takie klasyki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny pokój, ja u siebie będe w wakacje robiła remont - mam nadzieję, że po tym też go pokocham :D P.S - też zbierałam przez długi czas 'koreczki' od tymbarka :DD

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny pokój <3 i śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny pokoik , miło tak wirtualnie cię odwiedzić ;)
    co do śniadanka jak zawsze smaczne ;D nie ma to jak banan i kanapki ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeeeej, śliczny masz pokój *_________________*

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam się szczerze, że chyba nigdy nie jadłam mozzarelli z mięskiem na kanapce. I do tego nieświadomie kładłam tylko ją na chlebku posmarowanym masłem. Muszę spróbować Twojego połączenia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie wysprzątałąś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. oh jak tu przytulnie! świetny pokój : )

    OdpowiedzUsuń