12 marca 2013

#034.

Już Pyza dzisiaj szaleje tak, że głowa mała. Szwy zdjęte, kubraczek też, więc po tygodniu spokoju znowu daje mi w kość ;< Poza tym zorientowałam się wreszcie, że umowa na telefon mi się kończy, wybrałam jakiś nowy, spontaniczna decyzja, i nie wiem czy dobra *.* Mam nadzieję.
Dzisiaj śniadanie w wersji obiadowej, mniaaaaaaaam.

kajzerka z serkiem śmietankowym, szynką, serkiem pleśniowym i ogórkiem konserwowym;
fasolka po bretońsku, herbata



15 komentarzy:

  1. Uwielbiam fasolkęęę ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. telefon na pewno ładny wybrałaś, więc przynajmniej będzie się dobrze prezentował. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię fasolkę, chociaż śniadanie jem raczej na słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o, fasolki to ja dawno nie jadłam! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię fasolki, ale u Ciebie wygląda kusząco :)
    Jaki ten telefon? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. English breakfast :D
    Super, że Pyza już zdrowa!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale dawno nie jadłam fasolki!
    I jaki wybrałaś?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. fasolka moja miłość :) pochwal się telefonem ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. O mniam zabieram fasolkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm fasolka :D

    jaki wybrałaś telefon ?

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam za tą fasolką nigdy nie przepadałam, mimo to śniadanie bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Daaawno nie jadłam tej fasoli.. Ale narobiłaś mi smaka! :) Pysznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  13. kojarzy mi się z domowymi posiłkami jeszcze za starych czasów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oo fasolka , to takie samczne obiadowe danie a u ciebie na śniadanko -też pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń