6 lutego 2013

#007. Owsianka -3-

Wczorajszy wieczór w ogóle nie nastraja mnie pozytywnie na resztę dni. O 23 w nocy naszła mnie ogromna ochota na spacer, a zasnęłam po kilku minutach. Czy tylko ja tak mam gdy jestem zła muszę wyjść z domu?
Natomiast dzisiaj za oknem pogoda typowo wiosenna, i mam humor całkiem dobry. Razem z kotką Pyzą co robimy? Jeszcze nie wiemy. Wahamy się pomiędzy pączkami a faworkami ... :O

owsianka z pomarańczą i pistacjami, kawa z mlekiem
























6 komentarzy:

  1. My chyba robimy w tym roku pączki chociaż od zawsze jestem miłośniczka faworków ;)

    Mniam, pistacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie :) zapomniałam już smaku pistacji ;<

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale smacznie :) Jeeej, ale dawno nie jadłam pistacji!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jak jestem zła muszę wyjść z domu, wtedy się wyciszam i wracam. :)
    Ale pyszna owsianka!
    Pochwal się potem koniecznie tym co wybierzecie z Pyzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie zaś pogoda była nijaka, w dodatku padał śnieg z deszczem :/ I ciśnienie też nie za bardzo, ciągle chce mi się spać.

    Faworki! Jak ja dawno ich nie jadłam. Z chęcią bym złapała choć garstkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo, pistacje, dawno nie jadłam. U mnie też dzisiaj bardziej wiosenna pogoda, przyjemnie :-)
    My z Bianką już wybrałyśmy i będą faworki ;-)

    OdpowiedzUsuń