20 grudnia 2012

#001.

Agent. Kupiłam książkę, a nigdy nie oglądałam filmu. Więc pierwsze co zrobiłam wczoraj - ściągnęłam z chomika. W sumie źle, że obejrzałam, nie było happy endu, a tego nie lubię, bo potem przez kilka dni przeżywam ten film strasznie ;< Pod koniec filmu wyłam jak szalona. Teraz zabieram się za książkę, mam nadzieję, że będzie więcej lepszych wątków, jestem już na setnej stronie i rozkręca się świetnie. A dzisiaj wielkie sprzątanie domu... jak mi się nie chce, ale cóż zrobić, co roku to samo przed Świętami. Gdyby nie to sprzątanie byłoby lepiej! -13 na podwórku, uhuhuhu!
Ps. Mam nadzieję, że JUTRO się widzimy (haha). :)))))

chlebek z serkiem, szynką i papryką ; herbata z cytryną, kawałek drożdżowego ciasta

18 komentarzy:

  1. Ale jak to? Jak można najpierw oglądnąć film, a potem czytać książkę? ;p Przecież filmy psują całe wyobrażenia, które powstają w głowie podczas czytania :) Ja nigdy nie płaczę na filmach... jedyny to Titanic, niezmiennie :D
    Smacznie i prosto dziś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem jak to! :>
      Może moje wyobrażenia nie ulegną zmianie przy czytaniu, heheh *.*

      Usuń
    2. ja też wolę książkę najpierw przeczytać, a dopiero później oglądać film ;) ale nie przejmuj się, może w książce będzie happy end? :)
      wielkie sprzątanie.. ehh.. chyba wszystkich nas to czeka! :P

      Usuń
  2. najlepiej pierw przeczytać ksiązkę a potem obejrzeć film :)
    a trenuje od wczoraj.
    Wzcoraj turbo dzisiaj skalpel a jutro planuje killera albo duety. W sobotę przyjeżdża moja mama i nie wiem jak to będzie z ćwiczeniami ale mam nadzieję że jakoś mi się uda na godzine dziennie wyrwać z tego szaleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaszyć się na chwilę w ciepłej pościeli, napić gorącej herbaty, zjeść pożywne śniadanie i rzucić się w wir świątecznych porządków i zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. może to dziwne, ale szaleję za papryką na kanapkach! :D haha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. też ryczaałam na tym jak głupia :P obejrzyj sobie drugą część jeszcze... a książka swoją drogą... nie kłoci się że najpierw obejrzysz film :P
    a co do czekolady to ta gorzka jest dobra... fajnie czuć pomarańczę :) ale że jestem smakoszem mlecznych to migdałowa też jest pyyycha! nie mogłam się zdecydować dlatego kupiłam dwie ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. smaczniusio , nie ma to jak śniadanko w łóżku z ksiązką ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm śniadanie w łóżku, książka.. żyć nie umierać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Film, książka, śniadanie w łóżku. Ty to masz dobrze no :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam :)
    nie za dobrze ty sie masz? haha ; *

    OdpowiedzUsuń
  10. śniadanie w łóżku? a nie za dobrze Ci?:D

    OdpowiedzUsuń
  11. a wiesz, że dzięki Tobie wypożyczyłam sobie dzisiaj z biblioteki tą książkę? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Dupek" na fajnej stronie otworzyłas :D Ja najpierw wolę przeczytać książkę a dopiero potem obejrzeć film =)

    OdpowiedzUsuń
  13. haha, trzeba sobie znaleźć kogoś, kto posprząta za nas! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zawsze z papryki robię serduszka na kanapkach ;p o ile się uda!! to ciężka sztuka ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Osobiście uwielbiam takie nacechowane emocjonalnie filmy. Muszę obejrzeć. A kanapeczki zamawiam na jutro. :)

    OdpowiedzUsuń